Wywiad z Dziekanem WTMiT

Wydział Techniki Morskiej i Transportu większość kandydatów na studia kojarzy z budową okrętów. Czy ten kierunek studiów ma jeszcze sens w obecnej sytuacji panującej w Szczecinie?

Kierunek studiów z największymi tradycjami to oceanotechnika, obejmująca projektowanie i budowę okrętów. Ze względu na zmiany gospodarcze w Polsce i regionie w ramach oceanotechniki uruchomiliśmy specjalności zgodne z aktualnymi potrzebami branży stoczniowej: obiekty offshore, tzn. projektowanie i budowę instalacji wydobywczych ropy naftowej i gazu ziemnego, wydobywanych spod dna morza. Przemysł ten, na świecie i w Europie, rozwija się bardzo intensywnie i stale rośnie zapotrzebowanie na fachowców z tej dziedziny, zarówno do projektowania jak i eksploatacji platform wiertniczych i statków do ich obsługi.

A co oznacza człon nazwy związany z transportem

Kolejnym kierunkiem, prowadzonym na naszym wydziale już od kilkunastu lat, jest transport. Na kierunku tym kształcimy specjalistów w zakresie transportu, logistyki, spedycji oraz inżynierii ruchu. Ponieważ udział transportu w gospodarce krajowej stale rośnie, zapotrzebowanie na nich będzie także rosło. Kolejnym kierunkiem, uruchomionym kilka lat temu jest inżynieria bezpieczeństwa. Na absolwentów tego kierunku czekają miejsca pracy w służbach ratownictwa, jednostkami związanymi z systemami bezpieczeństwa obiektów technicznych i ludności, systemami i służbami prewencji i ochrony, przedsiębiorstwach i jednostkach administracji państwowej i samorządowej odpowiedzialnych za ochronę i ratowanie życia ludzi oraz ograniczenie skutków katastrof i awarii.

Podobno kształcicie także specjalistów od jachtów.

Tak, dwa lata temu uruchomiliśmy kierunek budowa jachtów. Być może niewiele osób o tym wie, że polski przemysł jachtowy jest obecnie najprężniej rozwijającym się przemysłem w Polsce. W roku 2012 w Polsce funkcjonowało 900 firm (w tym ok. 200 budujących jachty i małe jednostki pływające zbudowano ok. 18 tys. jachtów) reprezentujących przemysł jachtowy, zatrudniających ok. 35 tys. pracowników,

Odpowiadając na zapotrzebowanie przemysłu jachtowego, na Wydziale Techniki Morskiej i Transportu uruchomione zostały w 2011 r. studia na kierunku Budowa jachtów (studia inżynierskie pierwszego stopnia) a w 2013 roku studia podyplomowe. Oferta ta kształcenia skierowana jest do osób pragnących nabyć, uzupełnić lub rozwinąć umiejętności związane z projektowaniem i budową jachtów oraz innych jednostek sportowych i rekreacyjnych.

Jak Pan sądzi dlaczego tak mało młodych osób interesuje się najstarszym z kierunków studiów realizowanych na WTMiT, tj. Oceanotechniką? Bo podobno pracy po Oceanotechnice nie brakuje.

Myślę, że jest to efektem postrzegania możliwości zatrudnienia przez pryzmat Stoczni Szczecińskiej. Zamknięcie tej stoczni nie oznacza końca projektowania i produkcji statków w Szczecinie, ani - tym bardziej - w Polsce. W Szczecinie i w regionie funkcjonuje kilka biur projektowych branży okrętowej oraz kilka stoczni produkcyjnych i remontowych oraz zakładów związanych z branżą okrętową. Oprócz Szczecina są jeszcze Gdańsk i Gdynia, gdzie działa szereg stoczni, nie mówiąc już o możliwościach za granicą; w Norwegii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Pracy dla absolwentów tego kierunku nie brakuje i nic nie wskazuje na to, aby miało jej w ciągu najbliższych kilku lat zabraknąć. Wręcz przeciwnie, nie możemy sprostać potrzebom rynku pracy, jeżeli chodzi o specjalistów od projektowania i budowy statków i instalacji offshore.

Czy chęć wprowadzenia nowego kierunku studiów pod nazwą Energetyka Morska i Wiatrowa jest wyjściem na przeciw oczekiwaniom i potrzebom branży zajmującej się energią odnawialną?

Sektor energetyki odnawialnej jest dziedziną bardzo dobrze odpowiadającą specjalizacji naszego Wydziału jeżeli chodzi o kwalifikacje kadry i prowadzone badania naukowe. Sam natomiast sektor energetyki wiatrowej jest niezwykle dynamicznie rozwijającą się branżą przemysłu morskiego. Rozwój energetyki wiatrowej przysporzy ok. 10000 miejsc pracy w Polsce. Dominująca jej częścią będą farmy wiatrowej budowane w strefie offshore ze względu na stabilność i moc wiatru w niej wiejącego oraz uwarunkowania przestrzenne. Do roku 2030 zostanie zbudowanych - kosztem ok. 20 mld euro - szereg farm wiatrowych o mocy 6GW. Obecnie w Europie w branży energetyki wiatrowej zatrudnionych jest ok. 35 tys. osób, a do roku 2030 szacuje się potrzebę zatrudnienia do 300 tys. ludzi, przy mocy zainstalowanej ok. 150 GW. Szybko rozwijająca się branża potrzebować będzie specjalistów w zakresie projektowania, produkcji, transportu, posadowienia i obsługi wielkogabarytowych konstrukcji stalowych a także projektowania, produkcji i obsługi specjalistycznych statków do ich transportu i instalacji. O celowości takich studiów świadczy chociażby, uruchomione niedawno, studia European Wind Energy Master w ramach programu Erasmus Mundus Unii Europejskiej.

Jak zachęciłby by Pan młodych ludzi, którzy w tym roku zdają egzamin dojrzałości to tego, żeby przyszli studiować na Wydział Techniki Morskiej i Transportu?

Analiza potrzeb gospodarki krajowej i gospodarek innych krajów Unii Europejskiej wskazuje na to, że w nadchodzących latach najłatwiej będzie uzyskać pracę legitymując się dyplomem inżyniera w specjalnościach technicznych. Polska i Szczecin związane są z morzem i jest tu przestrzeń dla funkcjonowania zakładów produkcyjnych powiązanych z gospodarką morską. Ukończenie studiów na naszym Wydziale jest gwarancją uzyskania pracy, i to dobrze płatnej, o czym świadczą informacje od naszych absolwentów różnych roczników. Współpracujemy również z wieloma uczelniami zagranicznymi umożliwiając naszym studentom odbycie części studiów za granicą, a naszym absolwentom studiów I stopnia kontynuację ich na innych uczelniach zagranicznych, choć oczywiście zachęcamy do pozostania u nas.